upadek…

Posted in Bez kategorii on luty 4, 2008 by czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

rozstąpiła się połać
purpurowa
pod niebem pełnym
rozpaczy…

aniołowie łkać rzewnie
na ziemię krwią zbroczoną
poczęli
wołając o łaskę do Śmierci
życie brutalnie odbierającej stworzeniu
wszelkiemu…

bo nie było nadziei
bo nie było wytchnienia
gdyż Bóg skarcony
wszechwładzy swej potęgą
zalał świat cały
deszczem szkarłatnym…

i aniołowie łkali w
zgniłą poduszkę swej nadziei…


motto:
jedynie kamień nie umrze, gdyż nie żył nigdy…

wiersz powstał podczas gdy pani z geografii krzyczała na nas…

deszcz krwi…

Posted in Bez kategorii tagi on luty 3, 2008 by czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Zstąpiły na mnie czarne chmury…

Porywając mnie piorunami wzwyż

i stawiając pośród swoich oparów

w których nie ma Miłości i

Radości

i tam z mych nadgarstków

….trysła krew….

i na ludzi okropnych spadł

czerwony deszcz

i zaczęli zbierać deszczułkę… Czytaj dalej »

Strzelisty mur rozpaczy

Posted in Bez kategorii on styczeń 27, 2008 by czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

strzelisty murze rozpaczy
okalający kręgiem złowieszczym
serce me na wskroś kolcem jadowitym
przeszyte

daj choć przez chwilę powietrza
świeżego zaczerpnąć by odmęt
we mnie się piętrzący
wypełnić choć na moment życiem

pustka bowiem nieprzebrana szamota się
we wnętrzu mym dziko niczym rumak
w czeluściach piekła poczęty przez
Rozpacz i Zło

daj wyjrzeć na świat mrokiem spowity
bym zaczerpnąć zeń mógł siły na dalsza tułaczkę
bez początku i celu
strzelisty murze rozpaczy


i jeszcze motto:
są miejsca, w których jest ciemno, i takie w których nie jest jasno…

Śmierć…

Posted in Bez kategorii tagi on styczeń 24, 2008 by czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Przybyły czarne chmury
nad dziecko z połamanymi skrzydłami
płakało mocno czerwonymi łzami…
z chmur wyszła ręka
ręka
dłoń
z kości…
wraz z czarnymi kroplami deszczu

pochwyciła dziecię samotne
za resztkę czarnych skrzydeł
walczyło
ale sromotnie przegrało…

Czytaj dalej »