Szal śmierci…

Czarny szal śmierci opatulił
mą poderżniętą szyję 
łącznik głowy z ręsztą
i zalał mą duszę chemią zła
oraz mroku samotności. 

kiedyś myślałem że świat mnie 
nie kocha
teraz wiem
że
nienawidzi.

 

 

Dlaczego wszystko jest tak bezsensu;( Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie;(  Chyba kupie sobie jutro duży, czarny penis. Może wtedy ból dorastania zostanie uśmierzony!

Dodaj komentarz