Zegar mego samopoczucia
po raz kolejny się zepsuł
i jego zębatki wbiły się
w resztki sumienia mego
i tam zaropiały czernią
Tkwię teraz pomiędzy
Teraz
i
Potem
i
Przedtem
gdzie mój zegarmistrz?;(
i właśnie tak się teraz czuję samotny, opuszczony. Środek wakacji, a ja miałem tylko trzy dziewczyny i chłopaka;( najlepiej to jakby mnie w ogóle nie było. wczoraj z tego wszystkiego poszedłem na muchomory i złapałem strasznego schiza;( nic mi się nie udaje nawet Tokio Hotel mnie nudzi i wino nie kręci… szkoda gadać… a ostatnio to w ogóle Werka powiedziała mi, że jestem gupi. i jak ja mam życ?! no jak pytam. dobrze, że jestem ateistą i nie muszę pytać Boga o takie rzeczy, zamiast tego pytam was moi czytelnicy. jak żyć??;(:(:(