Miłość…
Miłość nie pewna. Miłość jak nicość.
Miłość nie żyje?
Bycia bezlitość.
Kochanie jest mrokiem. Kochania nie widać.
Kochanie nie pewne.
Można tylko gdybać.
Życia nie kochać. Kochać nad życie.
Żal w śmiechu skrywać
Cierpieć w zachwycie.
Z Nią nie zadzieraj. Oberwiesz po głowie.
Wprost Jej nie pytaj.
Prawdy ci nie powie.
(z cichą dedykacją…)
Czytałem ostatnio stron kilka z opisami na gg. Znalazłem tam kilka rymowanek, które niektórzy nadgorliwcy nazywają wierszami. Co tam jakaś na ten przykład Jasnorzewska umie? Mówię wam, takie syfy to każdy umie pisać. Nie sztuka znaleźć dwa wyrazy z taką sama końcówką i nie sztuka liczyć sylaby żeby się zgadzała ilość. Każdy glupi tak umie. Sztuką jest wyrazić siebie, pokazać bolący zakamarek duszy. Precz z rymami i rytmem bo zabijają one prawdziwa sztukę.
A dzisiaj wypiłem trzy kawy a sześciu łyżeczek każda.
Szkoda, że do tego potrzebna jest woda…
:***
luty 22, 2008 @ 3:03 pm
No, no… atmosferka taka, jakby właśnie ten powstawał wtedy, kiedy pani z geografii na was krzyczała. Od kiedy z Ciebie taki romantyk, co?
:*:*:*:*:*… potnij się!
luty 22, 2008 @ 3:06 pm
Aha, i pamiętaj! Low iz dżast de laj, mejd cu mejk ju blu!
Dobra.
luty 22, 2008 @ 8:19 pm
Ten nowy nie jest ani trochę mroczny, kotq, nie wiem, co się z Tobą dzieje. Mówiłem, żebyś go nie dodawał :<
luty 23, 2008 @ 11:29 am
chepiash siem… chciałem tym wshystkim nieczułym psełdoartystom pokazać, że każdy głupi umje składać takie syfy bez finezji
((( ty jestes tacy jak oni! nie nafidzem cie!
luty 23, 2008 @ 4:47 pm
Ja Ciebie tesh :*
luty 23, 2008 @ 4:52 pm
to jak mi siem zagojom wczorajshe rany, to potniemy siem razem, ciom?
luty 24, 2008 @ 8:56 pm
jAsNe KoTq ZaFfShE i FsHeNdZiE!!:*
wrzesień 15, 2008 @ 10:09 am
Ostrym plastikiem przecinam nadgarstek… Ciepła krew kapie na podłogę… Ból fizyczny nie boli tak bardzo jak ból psychiczny… Nie chcę litości, ale proszę, napisz krwią na ciele mym, że warto żyć.