SoLiDaRnOśĆ

Opublikowane w Bez kategorii maj 23, 2009 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

http://www.Marie-gets-Deflowered.com/?id=53120662

Klikajcie w linka! Mój kolega bardzo cierpi z powodu tej na jasno ubranej, złej dziewczyny. Ciął się już 47 razy, za każdym razem w inny nadgarstek. Dzielę z tobą bracie mrok Twojej rozpaczy [*]

…. :(

Opublikowane w Bez kategorii maj 12, 2009 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Zmarnowana krew

na czeluści blacie

rozlana jak miłość

przeklęta do czerni

niezbadanej

 

kwitnie śmiercią

fallicznie, nieidyllicznie

zmarznięta na skałę

płonąca rozpaczą

 

i nie ma

 

i nie będzie

 

niczego

 

i kanta szczęścia

i to nawet lepiej

…bo szczęście może uciec…

Czarne drzwi…

Opublikowane w Bez kategorii styczeń 8, 2009 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Czarne dzrzwi…
rozwarły się przede mną
biednym…
Światło… Nie, to coś innego
Nie-światło, Anty-światło… Mrok?
Rozlało się z przestrzeni, pustej przestrzeni.
To mój nowy dom… Pustka i nicość.
Powrót do źródeł.

***
Tym oto dziełem zaczynam noworoczne wpisy… Miejmy nadzieję, że ten rok będzie tak samo sprzyjający mrokowi jak miniony…
Była wigilia. Nie przyszedłem. Zamiast tego byłem na cmentarzu i pisałem wiersze. Po co celebrować coś czego nie było?
Na sylwestrze też nie byłem. Oglądałem zamiast tego filmy z cyklu “okruchy losu”. To jest naprawdę smutne.;(
Tak, mam znowu doła. Chociaż skończyła się jesień;(

Pozdrawiam moich przyjaciół:
Devilucyana,
Lilithora,
Azzgorthka:*,
Endoktrynlogosa (jestem z tobą! już niedługo ci źli ludzie, rodzice, zwolnią cię z aresztu domowego!:*),
Mandraghore i
wszystkich z czarną duszą.

Ave.

Śmiertelna uprząż

Opublikowane w Bez kategorii październik 23, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Ciernie. Splątane nimi serce.

Krwawi

Czernią bez kresu…

 

Ból. Kipiący z duszy

Jak dzban

Rozbitej…

 

Spętany ja. Tym

Wszystkim

Umieram powoli…

 

By nie żyć

Na świecie tym

Z zakrzepłej krwi

Utkanym…

 

Na końcu widzę

Tylko mrok

Którego nie ma…

Szal śmierci…

Opublikowane w Bez kategorii tagi , , październik 20, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Czarny szal śmierci opatulił
mą poderżniętą szyję 
łącznik głowy z ręsztą
i zalał mą duszę chemią zła
oraz mroku samotności. 

kiedyś myślałem że świat mnie 
nie kocha
teraz wiem
że
nienawidzi.

 

 

Dlaczego wszystko jest tak bezsensu;( Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie;(  Chyba kupie sobie jutro duży, czarny penis. Może wtedy ból dorastania zostanie uśmierzony!

….Zegarmistrz….

Opublikowane w Bez kategorii tagi , , , , sierpień 28, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Zegar mego samopoczucia
po raz kolejny się zepsuł
i jego zębatki wbiły się
w resztki sumienia mego
i tam zaropiały czernią

Tkwię teraz pomiędzy
Teraz
i
Potem
i
Przedtem
gdzie mój zegarmistrz?;(

i właśnie tak się teraz czuję samotny, opuszczony. Środek wakacji, a ja miałem tylko trzy dziewczyny i chłopaka;( najlepiej to jakby mnie w ogóle nie było. wczoraj z tego wszystkiego poszedłem na muchomory i złapałem strasznego schiza;( nic mi się nie udaje nawet Tokio Hotel mnie nudzi i wino nie kręci… szkoda gadać… a ostatnio to w ogóle Werka powiedziała mi, że jestem gupi. i jak ja mam życ?! no jak pytam. dobrze, że jestem ateistą i nie muszę pytać Boga o takie rzeczy, zamiast tego pytam was moi czytelnicy. jak żyć??;(:(:(

Czeluść

Opublikowane w Bez kategorii lipiec 9, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Karmazyn krwi zalał mą duszę
Znikąd pomocy
Matka głupich zgruchotała mi kalendarz
Nie wiem czy noc jest czy dzień.
Schodzę w dół po schodach z cierni
Schodzę w otchłań myśli mych umarłych.


Wydaje mi się, że wszyscy wokół śpiewają mi do ucha: “jesteś odpadem atomowym”. To chyba przez ten rozpuszczalnik, który wczoraj rozlałem z rozkojarzenia i potem stałem wdychając, zamiast szybko posprzątać.

Juz prawie północ, więc idę po kawę, bo jakiś zły chochlik wypił mi sok.

Diabeł i Ja.

Opublikowane w Bez kategorii tagi , czerwiec 9, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

W czarnem kwieciem polnem…

schowany przed jasnym kolorem nieba

spotkałem Go

Diabła przenajmroczniejszego…

objawił mi On Prawdy i Kłamstwa

naszych mam i tatów

wyszedłem z kwiecia i…

sześć razy rzuciłem kamieniem w stronę słońca

sześć razy przeklnąłem swą rodzinę

sześć razy odwróciłem krzyż…

zebrały się czarne chmury

i zapłakałem…

ze szczęścia!

Tak, objawiono mi pewne prawdy, których wy nie znacie. Wiem więcej , jestem ponad wami. Co z tego , że chodzę do gimnazjum! To tylko świadczy o tym , żę będę rządzić światem i waszymi duszami, których nie ma.

Poza tym zakochałem się w własnym nauczycielu z informatyki jak drugi raz byłem w szkole. I co ja mam biedny zrobić? On jest starszy, pewnie żonaty i wogóle nauczycielem jest. ;(

Nikt mnie nie rozumie.

Mam dosyć tego padołu łez i błota czarnego bardziej niżli ja.

Ach, żegnam Was….

Do następnego razu;p:);p:);d;d;d;:P:)

;(

“Każde żegnam jest jak igła wbita w homunkulusa.”

Miłość…

Opublikowane w Bez kategorii luty 21, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Miłość nie pewna. Miłość jak nicość.
Miłość nie żyje?
Bycia bezlitość.

Kochanie jest mrokiem. Kochania nie widać.
Kochanie nie pewne.
Można tylko gdybać.

Życia nie kochać. Kochać nad życie.
Żal w śmiechu skrywać
Cierpieć w zachwycie.

Z Nią nie zadzieraj. Oberwiesz po głowie.
Wprost Jej nie pytaj.
Prawdy ci nie powie.

(z cichą dedykacją…)

Czytałem ostatnio stron kilka z opisami na gg. Znalazłem tam kilka rymowanek, które niektórzy nadgorliwcy nazywają wierszami. Co tam jakaś na ten przykład Jasnorzewska umie? Mówię wam, takie syfy to każdy umie pisać. Nie sztuka znaleźć dwa wyrazy z taką sama końcówką i nie sztuka liczyć sylaby żeby się zgadzała ilość. Każdy glupi tak umie. Sztuką jest wyrazić siebie, pokazać bolący zakamarek duszy. Precz z rymami i rytmem bo zabijają one prawdziwa sztukę.

A dzisiaj wypiłem trzy kawy a sześciu łyżeczek każda.
Szkoda, że do tego potrzebna jest woda…

:***

terror światła…

Opublikowane w Bez kategorii luty 9, 2008 przez: czarnywierzbyplaczikrewupadlegoaniola

Wokół…
mnie złe panowanie jasności
która mnie otacza i wbija
się w bladą mą skórę
parząc

Wokół…
jasność która
mnie nie kocha
bo Miłość i Prawda
umarła już
zabiła ją światłość…

Ale ją obrócę w gruz!!
obrócę w Nicość i
Czerń
niczym młotem jak wazę
grubego bogacza rozbiję

w proch…

pył…

piach…

A potem…
to ja stanę na miejsce
światłości i zapanuje
CZERŃ! …

Czytaj dalej »